Jak zaoszczedzić na ogrzewaniu


2011-06-07
Wyposażenie instalacji grzewczej w urządzenia przyczyniające się do zmniejszenia zużycia przez nią energii jest w dzisiejszych czasach koniecznością. Bardzo dobre efekty przy stosunkowo niedużych nakładach finansowych przynosi stosowanie grzejnikowych zaworów termostatycznych.

Niestety, wciąż jeszcze wiele osób jest przyzwyczajonych do grzejników rozgrzanych tak, że nie można ich dotknąć, okien otwartych przez całą zimę i chodzenia po domu w samej bieliźnie. Przyzwyczajenie to wynika zapewne z niedoskonałości instalacji grzewczych, w które przez wiele lat były wyposażone nasze mieszkania. Nie montowano w nich praktycznie żadnych urządzeń regulacyjnych. W dodatku, gdy grzejniki nie pracowały pełną mocą, lokatorzy skarżyli się, że nie funkcjonują prawidłowo. Inni zaś z dumą opowiadali, że u nich w domu centralne działa tak dobrze, że mają przez cały czas otwarte okna i jest im gorąco.
W ostatnich latach sposób myślenia o ogrzewaniu uległ zmianie. Ceny paliw i energii wzrosły do tego stopnia, że zastanawiając się nad sposobem ogrzewania domu, zwracamy uwagę przede wszystkim na koszty eksploatacji, a mniej na to, czy rzeczywiście zapewni ono w domu ciepło.

Gwarantowany sposób na oszczędność

W starych instalacjach grzejniki grzały zawsze pełną mocą, niezależnie od temperatury na zewnątrz. Wprawdzie montowano przy nich zawory, które teoretycznie umożliwiały zamknięcie dopływu wody, czego efektem byłoby obniżenie temperatury, ale prawie zawsze obrócenie pokrętła zaworu powodowało jego rozszczelnienie i wyciek wody. Kiedy zatem w domu robiło się za gorąco, najlepszym sposobem na obniżenie temperatury było otwarcie okien.
Taka regulacja temperatury w pomieszczeniach była przyczyną ogromnych strat energii. Ciepło dostarczane do instalacji c.o. zupełnie niepotrzebnie ogrzewało powietrze na zewnątrz.
Z czasem udoskonalono konstrukcję zaworów, eliminując możliwość powstawania wycieków i wyposażając je w elementy pozwalające na ich automatyczną regulację – termostaty. Trudno bowiem oczekiwać, że ktoś będzie ręcznie zmieniał położenie wszystkich zaworów przy każdej zmianie temperatury otoczenia albo uruchomieniu w domu urządzeń emitujących ciepło, takich jak: żarówki, kuchenka, telewizor czy kominek.
Głowice termostatyczne montowane do zaworów grzejnikowych samoczynnie zamykają je lub otwierają, tak że w pomieszczeniu utrzymywana jest stała temperatura. Ich zakup bardzo się opłaca, bowiem ograniczenie zużycia energii po ich zastosowaniu sięga nawet kilkudziesięciu procent (w stosunku do sytuacji, kiedy w instalacji nie ma żadnych automatycznych regulatorów).

Zasada działania

Samoczynna regulacja zaworu odbywa się bez potrzeby zasilania go, pod wpływem zmian objętości substancji wypełniającej sprężysty mieszek wewnątrz głowicy termostatycznej. Substancja ta – ciecz, gaz albo wosk – rozszerza się pod wpływem wzrostu temperatury i kurczy, gdy temperatura spada.
Rozszerzając się, wywiera nacisk na trzpień zaworu i powoduje jego przymknięcie. Dzięki temu zmniejsza się strumień gorącej wody przepływającej przez grzejnik i staje się on chłodniejszy, czyli grzeje z mniejszą mocą. Jeśli temperatura w pomieszczeniu spadnie, mieszek w głowicy skurczy się, a zawór otworzy, powodując wzrost temperatury grzejnika.

Ustawienia

Zawory termostatyczne umożliwiają wybór temperatury, jaka ma być przez nie utrzymywana w pomieszczeniu. Następuje to zwykle przez obrót pokrętła głowicy, na którym znajduje się skala – najczęściej od 1 do 5 (położenie 5 oznacza pełne otwarcie zaworu, czyli pracę grzejnika z maksymalną mocą).
Optymalna temperatura (czyli taka, w której nie jest nam ani za zimno, ani za gorąco) jest wtedy, kiedy wskaźnik znajduje się mniej więcej w połowie skali. Każdy odczuwa komfort przy nieco innej temperaturze, ale zwykle – kiedy jest się normalnie ubranym i nie wykonuje się ciężkiej pracy fizycznej – waha się ona między 20 a 22°C. Zaleca się, aby na noc obniżać temperaturę do 18°C. Osobom przyzwyczajonym do przebywania w warunkach, w których instalacja grzewcza pracuje cały czas z pełną mocą, z początku może wydawać się, że jest za chłodno. Wystarczy jednak kilka dni, aby przyzwyczaić się do nowych warunków i docenić zalety niższej temperatury. Przede wszystkim powietrze nie wydaje się wtedy tak suche i zdecydowanie rzadziej występują bóle głowy. Utrzymywanie temperatury na poziomie 25°C jest wskazane jedynie w łazienkach, ze względu na chłód odczuwany po wyjściu z wanny czy spod prysznica.
Ustawienie pokrętła głowicy w położeniu 1 spowoduje utrzymywanie w pomieszczeniu tak zwanej temperatury dyżurnej (około 6°C), która zabezpiecza instalację przed zamarznięciem w niej wody. Jest ono zalecane, kiedy nikt nie korzysta z pomieszczenia przez co najmniej kilka dni. Zwykle możliwe jest też przestawienie głowicy w położenie całkowicie odcinające dopływ wody do grzejnika.

Rozwiązania nietypowe

Oprócz popularnych głowic termostatycznych, w których wszystkie elementy niezbędne do ich funkcjonowania znajdują się wewnątrz obudowy, oferowane są też urządzenia nieco bardziej rozbudowane. Są to na przykład głowice ze zdalnym czujnikiem temperatury dołączonym za pomocą kilkumetrowego cienkiego przewodu. Czujnik umieszcza się w miejscu, w którym będzie go swobodnie owiewało powietrze z pomieszczenia i nie będzie na niego świeciło słońce. Tego typu głowicę stosuje się, jeśli zawór, który ma być przez nią sterowany, znajduje się za grubą zasłoną lub zabudową, czyli w przypadku gdy panująca wokół niego temperatura będzie się znacznie różnić od tej w pomieszczeniu.
Do grzejników, które są w ciasnych wnękach – na przykład konwektorów podłogowych – produkowane są głowice ze zdalnym nastawnikiem temperatury. Stosuje się je, aby uniknąć problemów z dostępem do pokrętła, które umieszcza się wtedy na ścianie.
Ciekawym rozwiązaniem są głowice termostatyczne z wbudowanym elektronicznym programatorem czasowym. Umożliwiają one zaprogramowanie okresów, w których zawór zostanie zamknięty, aby temperatura obniżyła się w stosunku do normalnej wartości.
Obniżanie temperatury o kilka stopni na czas, kiedy nikt nie korzysta z pomieszczenia, przynosi duże oszczędności w zużyciu energii, a automatyczny sterownik umożliwia ustawienie czasu tak, aby po powrocie domowników pomieszczenie było już ponownie ogrzane.

Nie wszystkie pasują

Często zdarza się, że chcemy zastosować głowice i zawory pochodzące od różnych producentów. Taka sytuacja ma miejsce na przykład wtedy, gdy kupimy grzejniki płytowe z podłączeniem od dołu, wyposażone już we wkładki zaworowe, do których trzeba dopasować głowice. Wówczas należy zwrócić uwagę na średnicę gwintu przyłączeniowego oraz długość trzpienia zaworu. Zwykle producenci głowic informują, z jakimi zaworami i wkładkami zaworowymi (także innych producentów) może współpracować dany model głowicy. Niedopasowane do siebie elementy, mimo że dadzą się połączyć, nie będą prawidłowo współpracowały, czyli nie będą utrzymywały w pomieszczeniu stałej temperatury.

Obsługa

Samo zamontowanie zaworów z głowicami termostatycznymi nie gwarantuje dużych oszczędności w zużyciu energii. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak się nimi posługiwać. Ustawienie pokrętła głowicy w takim położeniu, w którym temperatura w pomieszczeniu nie będzie wyższa od temperatury komfortu, jest oczywiste. Warto jednak pamiętać, że bardzo duże straty energii występują w czasie wietrzenia pomieszczeń. Kiedy otworzymy okno i głowica będzie owiewana zimnym powietrzem zewnętrznym, nastąpi całkowite otwarcie zaworu. Wówczas ciepło intensywnie dostarczane przez grzejnik będzie podgrzewać powietrze, które od razu będzie uchodzić przez otwarte okno. Dlatego, choć może się to wydać dziwne, bardzo ważne jest zakręcanie zaworów przy grzejnikach na czas intensywnego wietrzenia. Eliminuje się w ten sposób znaczne straty ciepła. Ponieważ zimą okno otwiera się zwykle najwyżej na kilka minut, nie należy się obawiać nadmiernego wychłodzenia pomieszczenia na skutek zamknięcia dopływu wody do grzejnika. Dzięki dużej ilości ciepła zakumulowanego w ścianach domu powrót temperatury do normalnej wartości nastąpi w ciągu kilku minut po zamknięciu okna i ustawieniu pokrętła zaworu w optymalnym położeniu.
Duże oszczędności energii można też uzyskać, utrzymując różne wartości temperatury w poszczególnych pomieszczeniach. Jeśli nie zależy nam na komfortowej temperaturze w niektórych z nich (na przykład czasowo nieużytkowanych) lub chcemy mieć nieco niższą temperaturę w sypialni, wystarczy odpowiednio ustawić pokrętła zaworów przy grzejnikach. Jednocześnie konieczne jest zamknięcie drzwi oddzielających pomieszczenia mające się różnić temperaturą. W przeciwnym wypadku powietrze w pomieszczeniach, w których ustalona była niższa temperatura, będzie ogrzewane przez grzejniki z pomieszczeń o wyższej temperaturze, czyli nie uda się zaoszczędzić energii.


Redakcja Archnews informuje, że artykuły, fotografie i komentarze publikowane są przez użytkowników "Serwisów skupionych w Grupie Kafito". Publikowane materiały i wypowiedzi są ich własnością i ich prywatnymi opiniami. Redakcja Archnews nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Nadesłał:

dominator1

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl