Praca na klika etatów. Jak to pogodzić?


Praca na klika etatów. Jak to pogodzić?
2016-10-03
Druga praca to oddech dla domowego budżetu. Ale trzeba uważać, by nie zaniedbać swoich obowiązków. Jak to zrobić?

Wypowiedź: Joanna Żukowska, specjalista do spraw marketingu w Monster Polska.

7 proc. z 15,6 mln aktywnych zawodowo Polaków pracuje na kilka etatów wynika z danych Eurostatu. Więcej wieloetatowców niż u nas jest w Szwecji, Holandii, Norwegii i Danii. W drugiej pracy spędzamy nawet 15 godzin tygodniowo. 
Coraz częściej też, by dorobić lub zyskać nowe doświadczenia, zatrudnieni w pełnym wymiarze godzin, głównie młodzi Polacy, znajdują dodatkowe zlecenia. Druga praca to oddech dla domowego budżetu. Ale trzeba uważać, by nie zaniedbać swoich obowiązków. Jak to zrobić?

- Coraz więcej Polaków jest zainteresowanych godzeniem stałej pracy z dodatkowymi zadaniami. Takich osób w kraju jest już ponad milion. To oznacza, że każdy z nas ma w swojej rodzinie, znajomych, czy przyjaciół osobę, która nie tylko pracuje na etacie ale też zajmuje się dodatkowymi zleceniami - mówi newsrm.tv Joanna Żukowska, specjalista do spraw marketingu w Monster Polska.

Z badania „Freelancer w Polsce 2012" wynikało, że aż co czwarty traktował je jak drugą pracę. 
Pogodzenie stałego zatrudnienia w trybie 9-17 z dodatkowym zajęciem wymaga jednak sporej dyscypliny. Oto kilka strategii, które pozwolą mądrze się zorganizować.

1. Ustal priorytety, ale szanuj każde zlecenia

Co jest naszym głównym źródłem utrzymania? - To pytanie zasadnicze. Jeśli rozpiszemy sobie miesięczne wpływy, zobaczymy czarno na białym, który pracodawca powinien być traktowany priorytetowo. To trzeba brać pod uwagę, przyjmując kolejne zlecenia. 
Oczywiście nie oznacza to, że dodatkowe zajęcia można traktować po macoszemu. Warto zawsze pamiętać, że każda nasza zawodowa aktywność pozostawia ślad, a każdy kontakt może być w przyszłości ważny. Lepiej więc nie zostawiać po sobie złego wrażenia. - mówi Bartosz Struzik z międzynarodowego serwisu z ofertami pracy MonsterPolska.pl.

2. Dorabiaj w tej samej albo pokrewnej działce

To z pewnością ułatwi sprawę. Jeśli po godzinach robimy to, na czym doskonale się znamy jest łatwiej. Można też w ten sposób doskonalić swoje zawodowe umiejętności.

- Tyle, że to sprawdza się wtedy, gdy traktujemy freelance jako sposób na podreperowanie domowego budżetu. Jeśli szukamy zawodowej zmiany, najlepiej próbować w wymarzonej branży. Można na przykład poszukać organizacji pozarządowej i zaproponować jej swoją pomoc w ramach wolontariatu. - dodaje ekspert.

3. Ustal stały harmonogram

Kiedy robić dodatkowe rzeczy, jeśli w ciągu dnia angażuje nas główna praca? Dobrze sprawdza się zarezerwowanie na to poranków. Godzina przed wyjściem do pracy może być jak dobra, intelektualna rozgrzewka. To oczywiście nie zadziała w przypadku tzw. sów. Osoby, które nie chcą i nie lubią pracować o świcie, mogą to robić bezpośrednio po pracy albo przed pójściem spać. Najważniejsze, by ustalić sobie w miarę stały harmonogram i rozłożyć dodatkowe zajęcia w czasie.

4. Oszczędzaj czas, oszczędzaj siebie

Żeby pogodzić stałą pracę i zlecenia trzeba wycisnąć, ile się da z każdej minuty. Warto więc, sięgnąć po automatyczne rozwiązania. Bez trudu znajdziemy aplikacje i programy, które ułatwią np. wystawianie faktur, dodawanie kontaktów czy zapisywanie plików w chmurze. Każde oszczędzone 10 minut jest na wagę złota.

By uniknąć wypalenia, trzeba też oszczędzać siebie i planować wolne. W stałej pracy sprawa jest prosta - bierzemy urlop. W przypadku zleceń trzeba to skrupulatnie poukładać i dobrze zaplanować pracę przed urlopem.


Redakcja Archnews informuje, że artykuły, fotografie i komentarze publikowane są przez użytkowników "Serwisów skupionych w Grupie Kafito". Publikowane materiały i wypowiedzi są ich własnością i ich prywatnymi opiniami. Redakcja Archnews nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Nadesłał:

Anna Kołakowska

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl