5 czerwca – Światowy Dzień Środowiska. Alarmujące liczby, które trudno ignorować
Problemy środowiskowe nie zawsze zaczynają się od wielkich katastrof. Często widać w miejscach mijanych każdego dnia. 5 czerwca, w Światowy Dzień Środowiska, warto przyjrzeć się liczbom, które pokazują gigantyczną skalę zjawisk łatwo uznawanych za pojedyncze przypadki.
5 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Środowiska. Datę ustanowiła Organizacja Narodów Zjednoczonych w 1972 roku, przy okazji pierwszej światowej konferencji poświęconej środowisku naturalnemu człowieka. Dziś to jedno z największych międzynarodowych wydarzeń ekologicznych. Jego znaczenie nie polega jednak wyłącznie na skali obchodów, ale na zwróceniu uwagi na trudności, które wciąż pozostają aktualne.
Co mówią liczby?
Jednym z najbardziej widocznych problemów środowiskowych pozostają odpady. W 2024 roku w Polsce zebrano 14,2 miliona ton odpadów komunalnych, czyli o 5,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Na jednego mieszkańca przypadło blisko 377 kilogramów. Dekadę temu było to około 268 kilogramów. Wyzwaniem jest nie tylko rosnąca ilość śmieci, ale również to, co dzieje się z nimi później. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2024 roku do recyklingu trafiło niespełna 18,3 proc. odpadów komunalnych, a ponad 30 proc. trafiło na działające zgodnie z prawem składowiska.
Część odpadów, niestety, omija legalny obieg. W 2024 roku zlikwidowano ponad 12,7 tysiąca dzikich wysypisk, z których zebrano niemal 40 tysięcy ton śmieci. Co więcej, liczba nielegalnych składowisk na koniec 2024 roku była o jedną czwartą wyższa niż dwanaście miesięcy wcześniej.
- Najbardziej niebezpieczne są te odpady, które przez długi czas pozostają niewidoczne. Metale ciężkie z baterii, pozostałości farb, lakierów czy środków chemicznych mogą przenikać z dzikich wysypisk do gleby i wód gruntowych. Tego rodzaju skażenia trudno później odwrócić - mówi Lisa Scoccimarro, liderka Akademii Ekologicznej Amest Otwock.
Kolejnym problemem pozostaje powietrze. Za zimowy smog odpowiada w Polsce przede wszystkim tzw. niska emisja, czyli dym z domowych pieców, w których pali się węglem, drewnem, a czasem - nielegalnie - także odpadami. Zła jakość powietrza realnie wpływa na zdrowie mieszkańców, zwiększając ryzyko chorób układu oddechowego i krążenia.
Odpady nie znikają po wyrzuceniu
Wyrzucenie odpadu do kosza to nie koniec jego drogi. Może on zostać przetworzony, bezpiecznie unieszkodliwiony albo trafić na składowisko. Jeśli jednak zostanie porzucony w nielegalnym miejscu, może przez lata zanieczyszczać środowisko. Dlatego tak ważne jest właściwe postępowanie z odpadami, szczególnie tymi, których nie można wrzucać do zwykłych pojemników. Zużyta elektronika, chemikalia, gruz, tekstylia czy odpady wielkogabarytowe powinny trafiać do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
Znaczenie ma również reagowanie na dzikie wysypiska. Porzucone opony, worki ze śmieciami czy odpady po remoncie można zgłosić przez formularz Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska lub poprzez aplikację mObywatel. Wystarczy wskazać lokalizację, dodać krótki opis i ewentualnie zdjęcie. Zgłoszenie może pozostać anonimowe.
- Każdy odpad może powrócić do obiegu, zostać bezpiecznie unieszkodliwiony albo trafić tam, gdzie będzie szkodził ludziom, zwierzętom i przyrodzie. Sprzęt oddany do PSZOK-u czy zgłoszenie dzikiego wysypiska mogą wydawać się drobnymi działaniami. Jednak w skali jednej gminy przekładają się na realny efekt: mniej odpadów w miejscach, w których nigdy nie powinny się one znaleźć - zaznacza Lisa Scoccimarro.
Światowy Dzień Środowiska nie rozwiązuje problemu odpadów, smogu ani dzikich składowisk. Może jednak przypomnieć, że stan środowiska najlepiej widać tam, gdzie skutki zaniedbań pojawiają się najszybciej - w najbliższym otoczeniu. W tym, czy odpady trafiają do właściwych pojemników, czy niebezpieczne substancje zostają oddane do odpowiednich punktów i czy miejsca, które powinny służyć ludziom i przyrodzie, nie zamieniają się w kolejne nielegalne wysypiska.
Nadesłał:
p.artymowski@cecpolska.pl
|






