„To była mała rana. Tydzień później straciłem palec”
Rafał Wolski przez lata żył z cukrzycą bez poważnych powikłań. Wystarczyła jednak niewielka rana na palcu stopy, by w ciągu kilku tygodni jego życie diametralnie się zmieniło. Dziś mówi wprost: amputacji można było uniknąć.
Jego historia pokazuje, jak kluczowa jest szybka diagnoza, właściwa organizacja leczenia i odpowiednio przygotowany personel medyczny.
– To była mała ranka. Buty miałem wygodne, nie czułem bólu, więc nie czułem zagrożenia – wspomina Rafał Wolski, chorujący na cukrzycę typu 1. – Zostałem odesłany z izby przyjęć do domu. Usłyszałem, że nie ma potrzeby hospitalizacji. Tydzień później palec był do amputacji.
Dziś podkreśla, że problemem nie była sama rana, lecz brak świadomości i brak systemowego wsparcia. – Nie wiedziałem, jak szybko sytuacja może się pogorszyć. Lekarz nie miał czasu, by dokładnie wytłumaczyć mi ryzyko. Ja jako pacjent nie miałem wiedzy, by zareagować stanowczo – mówi.
Rana, która nie boli – zagrożenie, które rośnie po cichu
W przypadku stopy cukrzycowej brak bólu nie oznacza bezpieczeństwa. Uszkodzenia nerwów sprawiają, że pacjent może nie odczuwać urazu, a infekcja rozwija się bez wyraźnych objawów. W Polsce blisko 4 miliony osób choruje na cukrzycę, a około 200–250 tysięcy zmaga się z raną stopy cukrzycowej. Co czwarty diabetyk w ciągu życia doświadczy owrzodzenia stopy.
Pan Rafał przyznaje, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji. – Myślałem, że skoro rana nie boli, to nie jest groźna. Dziś wiem, że brak bólu to w cukrzycy bardzo zły sygnał.
„Lekarz ma 10–15 minut. To za mało”
Pacjent zwraca uwagę na inny aspekt problemu ograniczony czas wizyty. – Wizyta w ramach publicznej opieki trwa kilkanaście minut. W tym czasie trzeba opatrzyć ranę, wypisać receptę, przeprowadzić wywiad. Trudno przekazać wszystkie informacje, które pacjent powinien zrozumieć – mówi Rafał.
Jego doświadczenia pokazują, jak ważna jest nie tylko dostępność lekarza, ale również odpowiednie przygotowanie do pracy z pacjentem z raną przewlekłą.
Certyfikacja, która ma zmienić standard leczenia
W Polsce wciąż brakuje wystarczającej liczby specjalistów posiadających uporządkowaną, kompleksową wiedzę w zakresie leczenia ran przewlekłych. W odpowiedzi na rosnące potrzeby pacjentów Polskie Towarzystwo Leczenia Ran (PTLR) uruchamia Program Certyfikacji umiejętności lekarzy i pielęgniarek w zakresie leczenia ran trudno gojących się. Program obejmuje cztery obszary, w tym leczenie cukrzycowej choroby stóp.
Proces certyfikacji jest wieloetapowy – obejmuje kursy online, egzamin teoretyczny, staż praktyczny w ośrodku referencyjnym oraz egzamin praktyczny przed komisją. Celem jest potwierdzenie rzeczywistych umiejętności klinicznych, a nie jedynie udziału w szkoleniu.
– Każda historia taka jak historia pana Rafała pokazuje, że potrzebujemy systemowych rozwiązań. Certyfikacja umiejętności to sposób na uporządkowanie standardów postępowania i przygotowanie personelu do pracy z pacjentem z raną przewlekłą w sposób kompleksowy i bezpieczny – zaznacza dr n. med. Przemysław Lipiński, Prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran.
Większości amputacji można uniknąć
Dane z pilotażowego programu leczenia cukrzycowej choroby stóp, którym objęto 430 pacjentów zagrożonych amputacją, pokazują, że przy właściwej organizacji opieki amputacji można uniknąć w zdecydowanej większości przypadków aż 97% pacjentów objętych programem zachowało kończynę.
– Właściwa diagnoza, szybka reakcja i interdyscyplinarna współpraca lekarzy w wielu sytuacjach prowadzą do uratowania kończyny, a często także życie. Problemem nie jest brak narzędzi medycznych, lecz brak uporządkowanego modelu organizacyjnego – podkreśla dr hab. med. Beata Mrozikiewicz‑Rakowska, członek zespołu ds. opracowania procedur w zakresie zespołu stopy cukrzycowej przy Polskim Towarzystwie Diabetologicznym.
„Gdybym wiedział wcześniej…”
Dziś Pan Rafał mówi otwarcie, że jego historia mogła potoczyć się inaczej. – Gdybym wiedział, jak poważne może być nawet małe uszkodzenie stopy, reagowałbym natychmiast. Gdyby system działał szybciej i bardziej zdecydowanie, być może nie doszłoby do amputacji. Dziś wiem, że byłem bliski utraty nie tylko palca, ale nawet całej stopy – przyznaje.
Jego doświadczenie jest jednym z wielu. Dlatego jak podkreślają eksperci inwestycja w edukację i potwierdzanie umiejętności personelu medycznego to nie tylko kwestia jakości opieki, ale również bezpieczeństwa pacjentów.
Więcej informacji o Programie Certyfikacji dostępnych jest na stronie:
ptlr.org/certyfikacja
Organizatorem Programu Certyfikacji jest Polskie Towarzystwo Leczenia Ran.
Nadesłał:
MajaNowak
|





